11-latka zabita w Jeleniej Górze. 12-latka podejrzana trafia do sądu rodzinnego
W Jeleniej Górze 11-letnia dziewczynka zginęła, a rok starsza koleżanka została zatrzymana jako podejrzana. Sprawa trafi do sądu rodzinnego - ze względu na wiek nie grozi jej kara więzienia. Motyw pozostaje nieznany, a prokuratura dementuje plotki o konflikcie między dziewczynkami.
11-latka zabita w Jeleniej Górze. 12-latka podejrzana trafia do sądu rodzinnego. Fot. podgląd. Pexels.
- W Jeleniej Górze doszło do zabójstwa 11-letniej dziewczynki
- Śledczy zabezpieczyli nóż jako narzędzie zdarzenia
- Postępowanie ma na celu ocenę ewentualnych okoliczności świadczących o demoralizacji nieletniego i decyzję o zastosowaniu środków określonych w ustawie
- W odpowiedzi na tragedię prezydent Jeleniej Góry ogłosił żałobę na dzień pogrzebu, a szkoła otrzymała wsparcie psychologiczne dla uczniów i kadry
W Jeleniej Górze doszło do zabójstwa 11-letniej dziewczynki. Ciało ofiary odnaleziono w pobliżu szkoły, do której uczęszczała zarówno ona, jak i podejrzewana o zbrodnię 12-latka. Ze względu na wiek sprawczyni, jej wysłuchanie zakończono, a sprawa trafi do sądu rodzinnego w ramach postępowania dotyczącego demoralizacji nieletniego - nie grozi jej kara w rozumieniu kodeksu karnego.
Śledczy zabezpieczyli nóż jako narzędzie zdarzenia. Motyw działania pozostaje nieznany, a prokuratura dementuje medialne doniesienia o rzekomym konflikcie między dziewczynkami. Dziewczynki znały się jedynie z widzenia, nie były bliskimi koleżankami.
Postępowanie ma na celu ocenę ewentualnych okoliczności świadczących o demoralizacji nieletniego i decyzję o zastosowaniu środków określonych w ustawie. Do czasu orzeczenia mogą zostać zastosowane tzw. środki tymczasowe, takie jak umieszczenie 12-latki w młodzieżowym ośrodku wychowawczym lub zakładzie leczniczym.
W odpowiedzi na tragedię prezydent Jeleniej Góry ogłosił żałobę na dzień pogrzebu, a szkoła otrzymała wsparcie psychologiczne dla uczniów i kadry.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Wrocław Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas












